Technika porozumiewania się pod nazwą Porozumienie bez przemocy, to jedna z popularnych metod podchodzenia do sprawy komunikacji międzyludzkiej. Przemoc kojarzy nam się z fizycznym zranieniem, ale nie można zapomnieć o tym, że słowa też potrafią boleć. 

Porozumienie bez przemocy – czym jest?

Porozumienie bez przemocy jest odpowiedzią na problemy komunikacyjne, szczególnie te, które pojawiają się w sytuacjach konfliktowych. To forma dialogu, w którym skupiamy się na uczuciach i potrzebach, uczymy się uważnie obserwować i określać zachowania oraz okoliczności mające na nas wpływ. W modelu PBP akcent postawiony jest na wyrażaniu spostrzeżeń, odczuć, próśb i potrzeb, zamiast na domysłach, osądzaniu i egoistycznych żądaniach. 

Sednem PBP jest odszukiwanie potrzeb drugiego człowieka, które są bezpośrednią przyczyną uczuć jakie odczuwamy. Potrafiąc rozpoznać je w sobie, możemy wspierać nasze otoczenie w dokonywaniu podobnych odkryć. W książce Porozumienie Bez Przemocy. O języku życia M. Rosenberg opisał, jak nauczyć się naturalnego posługiwania się metodą odnajdywania potrzeb, które odpowiadają za nasze uczucia, a także nie przerzucania odpowiedzialności za nie na inne osoby.

PBP pokazuje nam jasno i klarownie, że to co wywołuje w nas złe samopoczucie, gniew i niechęć jest w nas. To nasze oczekiwania i potrzeby sprawiają, że dajemy się ponieść silnym emocjom. 

Dwa rodzaje komunikatów, język szakala i język żyrafy

W swojej książce Rosenberg pisze o dwóch rodzajach komunikacji – empatycznej i takiej, która wspomnianej empatii jest pozbawiona. 

Język szakala

Zdaniem Rosenberga, w kulturze ludzkości jest zakorzeniony odmienny sposób porozumiewania się niż ten wypływający z serca. Nazywany jest on językiem szakala. To komunikacja blokująca empatię, prowokująca konflikty i wywołująca nieporozumienia. Takie podejście sprowadza się do oceniania wszystkiego naokoło, bez poznawania szerszego spektrum, bez poszukiwania przyczyn. Myślę, że każdy z nas wielokrotnie spotkał się z niesłuszną opinią na swój temat, a prawda była zupełnie inna. Ten stan wywołany został prawdopodobnie przez brak empatii i chęci zrozumienia drugiej strony. 

Wydaje się, że to co opisałam powyżej, a co Rosenberg określa jako standardowe dla ludzi w obecnych czasach, jest niewłaściwe. Rzeczywistość pokazuje jednak, że ten sposób komunikacji jest na tyle naturalny, że już go nie zauważamy i przez to, nie potrafimy go wyeliminować w prosty sposób. Często też uważamy, że nie jesteśmy temu winni, bo przyczyna nie jest w naszych emocjach czy potrzebach, tylko właśnie w tej ocenianej osobie czy rzeczy. 

unsplash.com

Ciekawym stwierdzeniem autora jest to, że ocenianie innych jest „tragicznym wyrazem własnych potrzeb i wartości”. Skłania do myślenia, prawda? 

Do wyrażeń używanych w języku szakala należą:

  1. dokonywanie ocen moralnych i krytykowanie (jesteś głupia; jak możesz tak postępować),
  2. porównywanie, klasyfikowanie i ocenianie (mój zespół jest lepszy niż Twój; ten infromatyk ma okropny kubek do kawy),
  3. diagnozowanie i interpretowanie (jesteś chora, bo chodziłaś po dworze bez czapki; szefowa patrzy na mnie krzywo, na pewno mnie nie lubi),
  4. używanie wyrażeń sugerujących brak osobistej odpowiedzialności (zacząłem go oskarażać, bo wszyscy to robili; nie zrobiłam zadania w terminie, bo nie odpisali mi na maila).

Podsumowując, język szakala to wszelkiego rodzaju przypisywanie innym ludziom i rzeczom bycia przyczyną naszego złego stanu. Rosenberg mówio tym wprost: „to, co inni robią lub mówią może być (jedynie) bodźcem, lecz nigdy przyczyną naszych uczuć”.

Język żyrafy

Komunikacja bez przemocy opiera się na otwartym wyrażaniu swych uczuć, potrzeb i życzeń oraz umiejętności odczytywania ich w słowach innych ludzi, bez względu na formę, w jakiej zostają przekazane.

Powyższy cytat pochodzący z wyżej wymienionej książki, określa właśnie język żyrafy. Autor uzasadnia wybór tego zwierzęcia następująco: “żyrafa ma ogromne serce, a ten sposób porozumiewania się wypływa z serca”. 

Do wyrażeń wchodzących w zakres języka empatii zaliczamy:

  • obserwowanie bez oceniania i bez uogólniania (poprosiłam Cię o zgłoszenie błędu w portalu i tego nie zrobiłeś),
  • rozpoznawanie i wyrażanie uczuć (jestem szczęśliwa, bo dobrze przygotowałam się do prezentacji i zostałam pochwalona; jestem smutna, bo nie wygrałam, ale gratuluję Ci pierwszego miejsca),
  • wiązanie aktualnie przeżywanych uczuć z potrzebami, wartościami, dążeniami (jest jeszcze dużo do zrobienia, jest mi smutno, bo chciałabym wyjść dziś wcześniej z pracy),
  • formułowanie bardzo konkretnych próśb (chciałbym, byś informowała mnie telefonicznie o potencjalnym spóźnieniu).
unsplash.com

Jak widać, może być to dość trudne, w przeciwieństwie do języka szakala wymaga od nas trochę pracy i zastanowienia nad wypowiadanym słowem. Rosenberg podkreśla jednak, że warto się nad tym pochylić i pracować nad sposobem komunikacji z innymi, jeśli chcemy polepszyć jakość swojego życia.

Sama jestem tego przykładem. Odkąd odcięłam się od ocen, relacje z otoczeniem się zmieniły. Udało mi się pokonać frustracje związane z zachowaniem innych, podnieść relacje w zespole i zredukować stres. Przykładowo, to, że ktoś się notorycznie spóźnia na spotkania nie musi wynikać z jego lenistwa czy braku zaangażowania. Może być chory, zmęczony lub potrzebować innego rodzaju wsparcia. 

Czterostopniowy model PBP

Znając już podstawę Porozumienia bez przemocy, czyli empatycznego wyrażania swoich potrzeb i obserwacji przyczyn możemy przejść do praktyki. Model PBP zakłada 4 kroki do budowy właściwego komunikatu:

  1. Spostrzeżenia – fakty, konkretne sytuacje, obserwacje mające swoje miejsce w rzeczywistości.
  2. Uczucia – to co czujemy, szczegółowe określenie stanu emocjonalnego.
  3. Potrzeby – realne czynniki lub zachowania które mogą nam pomóc. 
  4. Prośby – sprawy mogące wzbogacić moje życie, prośba o konkretne działanie. 

Przykład: Zauważyłam, że spóźniłeś się na piąte spotkanie w tym tygodniu, jest mi przykro, bo nie powiadomiłaś nikogo, że nie będziesz punktualnie i w każdym przypadku czekaliśmy od 5 do 10 minut, by zacząć. Następnym razem proszę daj znać że się spóźnisz lub porozmawiajmy o zmianie godziny spotkania.

Poza modelem, w tej metodzie ważne jest zarządzanie własnymi uczuciami. Nie chodzi tylko o uczucie „jest dobrze” czy „jest źle”. Warto sięgnąć głębiej i zastanowić się, czy przypadkiem nie odczuwamy pewności siebie czy dumy, lub może jest to przygnębienie czy bezradność. 

Jak się tego nauczyć? Wystarczy zacząć myśleć o swoich emocjach w sposób “czuję (się)… bo chcę (potrzebuję)”, na przykład:

  • czuję się niekomfortowo, bo chcę by wysłuchano moich argumentów,
  • czuję się zestresowana, bo chciałabym dobrze wypaść na prezentacji,
  • czuję się bezradna, bo potrzebuję zakończyć projekt w terminie a mam mało czasu.

W tych wyrażeniach nie zrzucamy winy na nikogo, nie oceniamy. Takie podejście potrafi bardzo dużo zmienić w relacjach i skuteczności naszego komunikowania się. O samych emocjach można poczytać więcej w książce M. Rosenberga, który doskonale je wyjaśnia i pokazuje ich szeroki kontekst.

Podsumowanie

Gdy wyobrazimy sobie rozmowę mediatora z groźnym terrorystą, mamy w głowie obrazek jak z filmów. Mediator jest spokojny, ostrożnie dobiera słowa, zaś terrorysta jest pełen emocji i żądań. To doskonały przykład żyrafy i szakala. Doświadczenie z tego typu rozmów prowadzi służby do dalszego rozwijania praktyk negocjacyjnych, bo są one skuteczne. Przekładając to na naszą codzienność, można powiedzieć, że i my powinniśmy rozwijać swoje zdolności komunikacyjne, by osiągać sukcesy. 

Praktyki Porozumienia bez przemocy doskonale sprawdzą się w domu, w szkole, w pracy zespołowej, w firmie i w przypadkowych relacjach. Ich zastosowanie wspiera zaufanie, szacunek do drugiej osoby i otwartość na potrzeby innych. Podejście to jest tak uniwersalne, że jego znajomość przyda się wszędzie i chroni wiele relacji czy zespołów przed rozpadem.

Jeśli chcesz dowiedzieć się więcej o komunikacji językiem żyrafy okiem praktyka, przeczytaj nasz wywiad z Tomaszem Feliksikiem: NVC – Nonviolent communication – czy to naprawdę działa?

Warto przeczytać:


Sprawdź nasze ostatnie artykuły: