Kiedy w przeszłości myślałam o Sprincie zero, kojarzył mi się on z popularnym antywzorcem w Scrumie, którego trzeba unikać jak ognia. A to dlatego, że na początku mojej przygody z frameworkiem, na szkoleniach, czy pozycjach, które czytałam wybrzmiewało „robiąc Sprint zero nie pracujesz w Scrumie”. Wtedy jak mantrę powtarzałam „nie robimy Sprintu zero, nie ma czegoś takiego w Scrumie”. Dziś patrzę na to z innej perspektywy. 

Sprint – szybki bieg na określony dystans

Sprint, w Scrumie, to określona rama czasowa, podczas której Scrum Team realizuje jasno określony cel, zgodny z wizją i Celem Produktu. To wydarzenie, którego ideą jest przekształcanie pomysłów w wartość. Jest on swoistym sercem Scruma, zawiera w sobie wszystkie pozostałe wydarzenia: Sprint Planning, Sprint Review, Daily Scrum, Sprint Retrospective. To kontener dla nich wszystkich, ale i nie tylko. Wydarzenia to tylko dodatek, który pomaga w strukturyzacji prac przynoszących wartość dla interesariuszy, użytkowników. Długość Sprintu nie powinna przekraczać 4 tygodni, i powinna być możliwie stała. To jak długi powinien być Sprint ustala Scrum Team na początku współpracy, biorąc pod uwagę wiele aspektów. Wśród nich można wymienić m.in. wielkość i złożoność produktu, potencjalną częstotliwość wdrożeń, ilość wiadomych i niewiadomych. Każdy ze Sprintów można traktować jako realizację osobnego produktu, gdzie rezultatem powinien być właśnie produkt potencjalnie gotowy do wydania. 

Sprint zero – przygotowanie do biegu

Sprint zero służy wielu zespołom do zapoznania się ze wstępnymi założeniami produktu. Często używany jest do ustawiania potrzebnych narzędzi, ustalenia zasad współpracy, być może spisania ich w formie kontraktu. Często nowo powstałe zespoły mają wtedy czas na wzajemne poznanie się, przełamanie lodów i zbudowanie pierwszych relacji. Jest to też okazja dla Scrum Mastera do propagowania wiedzy o Scrum i upewnienia się, że wszyscy rozumieją jego ramy w ten sam sposób. Innymi słowy można by powiedzieć, że jest to przygotowanie do biegu. 

Co może wchodzić w skład Sprintu zero?

Jak wspomniałam wyżej w zakres Sprintu zero może wchodzić wiele rzeczy. Można śmiało podzielić je na kilka kategori. 

Dobór technologii
  • wybór technologii;
  • określenie potrzebnej infrastruktury;
  • określenie zakresu prac (design, development, etc);
  • na podstawie tego określenie jakich umiejętności potrzebujemy by stworzyć Scrum Team.
Formowanie Zespołu, ogólne ustalenie
  • określenie długości Sprintów;
  • ustalenie, dostosowanie DoD;
  • ustalenie harmonogramu wydarzeń;
  • zrewidowanie poprzednich punktów;
  • przedyskutowanie i ustalenie metryk, które będą nam służyły do mierzenia progresu i wspomogą określanie sukcesu. 
Szkolenia i warsztaty
  • Czy mamy wszystkie potrzebne umiejętności, aby rozpocząć pracę? Jak wyglądają kompetencję w naszym zespole? Czy potrzebujemy dodatkowego szkolenia?
  • Czy wszyscy wiemy jakie są ramy postępowania w Scrum?

Dlaczego Sprint zero nie jest zdefiniowany w Scrum?

Najprostszą odpowiedzią jest „bo nie przynosi żadnej wartości potencjalnym użytkownikom„. A jak wspomniałam wyżej Sprint z definicji służy do dostarczania tej wartości. 

Ken Schwaber zabrał głos w tej sprawie, oto fragment jego wypowiedzi:

Sprint 0 stał się nadużywanym wyrażeniem opisującym planowanie, które ma miejsce przed pierwszym sprintem … a ponieważ planowanie tworzy artefakty, które często się zmieniają, powinno być zorganizowane tuż przed pierwszym sprintem, a następnie występować w każdym sprincie podczas Sprint Review/Sprint Planning. 

Kilka zdań w tej sprawie wyraził również Mike Cohn: 

Jednym z największych problemów z organizowania Sprintu zerowego jest to, że powstaje pewien precedens, sugerujący, że istnieją pewne sprinty lub typy sprintów, które mają unikalne zasady. Zespoły wykonujące sprint zerowy, na przykład, rezygnują z pomysłu posiadania czegoś potencjalnie nadającego się do wysłania na koniec tego sprintu.

Mój stosunek do Sprintu zero

Taki sam jak przed laty :). Z tym, że teraz jest to bardziej świadome stanowisko. Sprint zero mimo, że może być traktowany tylko jako nazwa, wprowadza błędne zrozumienie wartości jaką niesie za sobą każda iteracja. Nie ma różnych rodzajów Sprintu, ani Sprintu zero, ani Standard Sprint ani Release Sprint nie istnieją. Każdy Sprint powinien nieść za sobą podobną wartość. Opisane wyżej kroki mogą stanowić świetny materiał na zorganizowanie Kick-offu. To tylko nazwa albo aż nazwa. Jeżeli więc powyższe kroki nazwiemy procesem Kick-offu to tak, uważam, że to świetny pomysł na start prac nad produktem. 


Sprawdź nasze poprzednie wpisy: